O mnie

Cześć!

Z tej strony Ada. Beskidzka dusza.

Jestem kolekcjonerem momentów i opowiadam historie ludzi, których spotykam na swojej drodze w sposób nieoczywisty, ale autentyczny i pełen emocjonalności.

Jestem fotografem, który specjalizuje się w tworzeniu historii ludzi marzących o ślubach we dwoje (elopement wedding), zdecydowanie innych niż tradycyjne, klasyczne ceremonie, Fotografuję chwile, gdzie jesteście tylko Wy i Wasza miłość. Śluby humanistyczne, na których to Wy tworzycie własne przysięgi i piszecie do siebie niezwykłe listy. Tworzę kameralne historie w gronie najbliższych w urokliwych kościółkach i ceremoniach w plenerze- w naszych polskich górach, w lesie, nad morzem, w starych dworkach i za granicą, gdzie tylko zechcecie spędzić ten dzień. Śluby w klimacie leśnym, vintage, boho, outdoorowym, elopement są mi najbliższe. To one grają mi w duszy najbardziej i najmocniej je czuję swoją fotografią.


Fotografia jest dla mnie opowieścią. Niekończącą się historią o ludziach i ich miłości. Dzięki niej mogę dostrzec drobnostki mające ogromny wpływ na codzienność. To utrwalenie momentu i chwili, a każdej bardzo ulotnej. Łapię w swoich kadrach cenne emocje i uczucia, ważne przeżycia, które bezpowrotnie znikają, a ożywają znów za pomocą fotografii. I są one dla mnie najcenniejsze.


Niezwykle inspiruje się naturą, przestrzenią lasu oraz gór, która napawa mnie spokojem i kreuje nowe pomysły. Dlatego też poczułam, że chciałabym podążać w stronę niecodziennych, inspirujących i niekonwencjonalnych ślubów na łonie natury.


Kim jestem poza fotografowaniem ludzi?

Fotografuję góry, po których maniakalnie wędruję. Moje serce skradły Beskidy, w których się urodziłam. Ciszy szukam w miejscach odludnych- to tam zawsze najbardziej mnie ciągnie. Równolegle prowadzę stronę fotograficzną górską oraz naturoterapeutyczną, co jest moją ogromną pasją zaraz po fotografii i wędrówkach górskich.

Trochę we mnie romantycznej Ani z Zielonego Wzgórza o górnolotnych myślach, których mam w głowie miliony i samotnika Włóczykija, który rzuca wszystko by iść przed siebie i szukać swojego miejsca. Uwielbiam szwendać się po lesie z aparatem w poszukiwaniu paproci i mocno zmęczyć się na szlaku. Pociąga mnie wszystko co stare, niemodne i pełne naturalności. Zachwycam się aromaterapią i terapiami naturalnymi. Jestem zakochana w surowym i mglistym górskim widoku, dlatego moim marzeniem jest drewniana chatka w lesie, aby odnaleźć swój upragniony azyl. Uwielbiam dźwięk padającego deszczu w lesie oraz jesienne wieczory spędzone przed kominkiem z kubkiem gorącej herbaty.